Szukaj produktu:

Wpisanie znaku 'spacji' zainicjuje wczytanie podpowiedzi.

Chcesz skorzystać ze szczegółowej wyszukiwarki?
Kliknij tutaj.


Szukaj w serwisie:

Bartosz Jastrzębski

Diament na czarnej płachcie. Esej o kalwinizmie


Trudno chociażby zaprzeczyć, iż kalwiński ikono­klazm rzeczywiście wymiótł ze świątyni wszelką figuralną sztukę i obrazowe zdobnictwo – podobnie przecież (czy też przede wszystkim), jak starał się usunąć z serc oraz umysłów wszystko, co zbędne, a tym bardziej szkodliwe, dla zbawienia ludzkiej duszy.

Zostawił jeno Człowieka – w jego kruchej nagości, zbłąkaniu, skażeniu i smutnym wewnętrznym rozbiciu – oraz skierowane do niego Słowo Boga. Ma ono w całej swej mocy i bogactwie wybrzmiewać w bezobrazowej pustce świątyni (duszy), w której pozostał tylko nagi Krzyż – symbol Wszystkiego – oraz Pismo – Słowo, w którym Wszystko tajemnie jest zawarte. […] Pan Zastępów, nie jest kulturalnym koneserem sztuki, łagodnym bywalcem muzeów Jemu samemu poświęco­nych. Jest natomiast Bogiem pustyni, potarganych na­miotów, palącego słońca, pyłu w spierzchniętych ustach i przepaści roziskrzonego gwiazdami nieba; […]

Kalwiński radykalny, najściślej monoteistyczny ikono­klazm – jako pewna koncepcja – znosi tedy w końcu nawet sam siebie, ponieważ nie jest on żadną teorią, ale pewną całościową postawą ducha, czyniącego w sobie – poprzez wiarę – pustą przestrzeń dla wkroczenia weń Słowa, które objawia Niewidzialnego, „Nieznanego Boga” (Dz 17,23). […]

To, co w kalwinizmie może szczególnie trudne do przyję­cia i zaakceptowania dla współczesnego człowieka – a co jest absolutnie konieczne, by w ogóle go zrozumieć – to radykalna i konsekwentna zmiana perspektywy z antropo­centrycznej na teocentryczną.

Fragment Wstępu

 

 

 

    40.00 PLN

    w tym VAT 5%


    Dostępność: TAK

    ilość

    Recenzje produktu

    Open Access